
Od czasu do czasu piszę o tym, że coraz bardziej dostrzegam sygnały o budowaniu społeczeństwa totalitarnego. Dziś przeczytałem na portalu Dziennik.pl taki oto artykuł na temat przemocy w rodzinie: To, że Polacy krzywdzą swe dzieci karząc je klapsami lub wymierzając im pasy jest faktem. Niestety zjawisko to nie zmniejsza się, lecz upowszechnia, a dowodem na to są policyjne statystyki oraz wywiady środowiskowe. I nie chodzi o wywiady w patologicznych rodzinach, lecz o próby rozeznania się, jak wychowuje się dzieci w typowych polskich domach.
Zaczęło się od wydłubywania bardzo drastycznych wydarzeń, kiedy rodzice znęcali się nad swoimi dziećmi, doprowadzając czasami do bardzo poważnych uszkodzeń ciała. Oczywiście wypadki takie są incydentalne w skali całego społeczeństwa, ale właśnie podstawową metodą działania propagandy totalitarnej jest to, że pojedyncze wypadki służą za pretekst to zaostrzenia kontroli w stosunku do ogółu. Pod hasłem walki z pedofilami, inwigilowane mogą być wszystkie prywatne komputery, pod hasłem walki z patologiczną przemocą wobec dzieci, zaczęły się pojawiać wywiady środowiskowe nie tylko w patologicznych rodzinach... Jeśli nie w patologicznych, to w jakich? We wszystkich! Wszak autor artykułu pisze o "typowych polskich domach."
Już teraz urzędnik państwowy wraz z policjanetem może przeprowadzić wywiad środowiskowy: przyjść do twojego domu, aby ocenić, czy właściwie wychowujesz dzieci, rozmawiać z domownikami, przesłuchiwać twoje dzieci, wypytywać sąsiadów. Takie śledztwo w normalnych, polskich rodzinach nazywa się "próbą rozeznania się,jak wychowuje się dzieci w typowych polskich domach." To faktycznie próba. Próba generalna. Kiedy nastąpi premiera?
O co chodzi? Chodzi o to, że państwo totalitarne chce narzucić jeden model wychowania i terroryzmem przymusić rodzinę, aby ten model wychowania wypełniło. Chodzi o wykształcenie nowego typu człowieka i całkowite pozbawienie rodziny jakiejkolwiek suwerenności. Czy to możliwe? Możliwe! Takie zakusu nie są nowe i różne państwa w różnym czasie próbują taką kontrolę sprawować. A wszystko to dla dobra rodziny!
Totalitaryści nie rozumieją, że żadna "typowa polska rodzina" ani tej pomocy nie potrzebuje, ani jej nie chce. To jednak nie przeszkodzi IM szykanować, odbierać dzieci, zastraszać, uczyć "tolerancji" i pod przymusem, w totalitarnych szkołach narzucać swój jedynie słuszny światopogląd.

0 komentarze:
Prześlij komentarz