9 wrz 2009

Nie tylko człowiek.

To stwierdzenie, na pozór paradoksalne, ma jednak swój konkretny cel. Naszą bytność na tej ziemi, można bowiem określić nie tylko mianem człowieka, które to miano usuwa wszelkie różnice pomiędzy ludźmi. Wydaje mi się, że współczesna tendencja przemian obyczajowych i kulturowych, która jest stymulowana przez kręgi lewackie, zmierza właśnie do tego: unifikacji wszystkiego, sprowadzenie całej różnorodności świata do jednego mianownika tak, abyśmy nie mogli o sobie powiedzieć nic więcej, poza „jestem człowiekiem”.

A ja nie jestem li tylko człowiekiem. Mój byt na tej ziemi determinuje szereg innych określeń, które budują moją tożsamość. Przede wszystkim jestem chrześcijaninem – co w pierwszej kolejności wyraża, po której stronie barykady stoję. W dalszej kolejności jestem chrześcijaninem ewangelicznym, co obrazuje, na podstawie czego buduję swoją wiarę i jakimi treściami, a mianowicie treścią Ewangelii, się karmię.

Jestem również, co pewnie nie spodoba się feministkom, mężczyzną, z czego się bardzo cieszę, bo nie mogę sobie nawet wyobrazić, że mógłbym być kobietą. Jestem również mężem, choć to ostatnio mało modne określenie. Wszelako podkreślam to zawsze, że jestem mężem, a nie kolegą albo partnerem. Mam zatem obowiązki męskie, a nie partnerskie!

I w końcu, co nie spodoba się euro socjalistom, jestem Polakiem. Choć mam świadomość, że w Chrystusie „nie ma Greka ani Żyda”, to jednak docześnie, na krótką chwilę, Bóg umiejscowił mnie w kulturze polskiej, za co jestem Mu wdzięczny. To również nakłada na mnie obowiązki, służenia narodowi polskiemu i dbania o kraj, w którym mi przyszło żyć.

Jak widzimy powyżej, każde z moich przekonań, nie jest tylko rzuceniem słów na wiatr. Każda nazwa, która przesądza o tożsamości człowieka, nakłada też na niego obowiązki. Swoje obowiązki ma więc człowiek, chrześcijanin, mąż, Polak. Unifikacja, wyzucie z tożsamości, niszczy nie tylko różnorodność, ale przede wszystkim jakość jednostek. Jeśli bowiem przed nikim nie stawiamy żadnych wymogów, to też nie może być mowy o rozwoju jednostki i całego społeczeństwa.

0 komentarze:

Prześlij komentarz