
Obejrzałem serial pt. Czas Honoru. Serial opowiada o żołnierzach AK - cichociemnych, którzy z narażeniem życia prowadzili walkę podziemną przeciwko niemieckiemu okupantowi. W filmie, który trzyma w napięciu, widzimy ofianość, bezinteresowność, odwagę i przede wszytkim ogromne poświęcenie ludzi, którzy chcą ocalić swój naród od zagłady.
Polska nie jest pierwszym krajem posiadającym bohaterów. W podręcznikach do historii uczymy się o Atenach, Sparcie, Cesarstwie Rzymskich - krajach, które dziś nie istnieją, a one też miały swych bohaterów, którzy za nie ginęli. Co chcę przez to powiedzieć. Chcę powiedzieć, że dzisiejsze Państwo, jakby ono nie było dla nas drogocenne, też kiedyś przestanie istnieć, a już z całą pewnością w chwili powrotu Chrystusa na ziemię. Dlatego bohaterowie, którzy oddawali życie, oddali je za rzeczywistość doczesną.
Pan Jezus jednak nauczał: "nie bójcie się tego, kto może zabić ciało, bójcie się raczej tego, który może unicestwić duszę." I dziś jesteśmy świadkami unicestwiania wielu dusz! Tylko bohaterów, którzy gotowi byliby się poświęcać za tę wieczną sprawę, mało. To niewiarygodne, jak wielu jest gotowych by walczyć o sprawy ziemskie, a jak niewielu, by walczyć o sprawy niebiańskie.
A ja dzisiaj ogłaszam, że Pan Jezus Chrystus prowadzi nie ustający nabór do niebiańskiego wojska i szuka chętnych, którzy gotowi są zostać bohaterami wiary. Ofiarni, bezinteresowni, odważni, gotowi poświęcić swój czas i pieniądze, by służyć Bogu i ludziom. Możesz dać wiele innym, ale przede wszystkim swojemu własnemu życiu nadasz wartość, która nie przeminie wraz z końcem twojej ziemskiej ojczyzny!

Natomiast ja dziś przypominam słowa Chrystusa:
OdpowiedzUsuńJ 15:13
"Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich."
Dlatego warto się zastanowić nad tym, czy dyskredytacja ludzi, którzy oddawali własne życie za innych, nie jest przez przypadek, dyskredytacją Ewangelii.
Nikt niczego nie dyskredytuje. Są jednak rzeczy ważniejsze i mniej ważne. Zbawienie duszy jest ważniejsze od zbawienia ciała, co nie oznacza, że ci, którzy zbawiają ciało nie mają żadnych zasług.
OdpowiedzUsuńZbawienie dotyczy całego człowieka, a nie tylko ciała lub duszy. W niebie, po powrocie Chrystusa, będziesz przebywał z ciałem i duszą, a nie tylko jako dusza. To raz.
OdpowiedzUsuńNatomiast po drugie, to nadal niczego nie zmienia w fakcie, że Twój tekst uderza w słowa Chrystusa i największą możliwą miłość, którą okazali ci ludzie, którzy poświęcili swoje życie za innych.
To, co mówisz, to oczywista przekora. Twoja postawa wynika z Twojej konstrukcji psychologicznej. Ale odpowiem.
OdpowiedzUsuńZbawienie dotyczy całego człowieka: duszy i ciała. Zauważ jedak, że rozmawiamy o żołnierzach, którzy ratowali ciało w świecie doczesnym. Ludzie, którzy zostali ocaleni przez żołnierzy i tak pomarli, i jeśli nie ocalili swojej duszy, to również ich ciało zostało zniszczone, tym razem wiecznie.
Dlatego ten, kto ocala ciało docześnie, dobrze robi, ale ten kto ocala dusze, a co za tym idzie całego człowieka wiecznie, lepiej robi.
Przemysłanie, nie przekora, ale próba pokazania Ci tego, o czym zapomniałeś pisząc swój wpis, kiedy napisałeś zdanie dyskredytujace ofiarę tych ludzi.
OdpowiedzUsuńChrystus wyraźnie wypowiedział się, że poświęcenie własnego życia za drugiego człowieka to objaw największej możliwej miłości, zaś wg. Ciebie jest to nic niewarte poswięcenie, bo przecież oddali je za życie doczesne. Wybacz, ale niestety się mylisz w swej ocenie.
Ci wszyscy, którzy walcząc oddali życie w obronie innych, przeważnie nieznanych sobie osób, wykazali się niesamowitą wprost miłością i podążaniem za nauczaniem Chrystusa. Nie zachwahali się poświęcić samych siebie, aby ktos inny mógł żyć. Chylę przed nimi czło, bo sam nie wiem, czy zodłałbym postąpić identycznie i poświęcić siebie za nieznanego mi człowieka.
W artykule jest wyraźnie napisane:
OdpowiedzUsuń"widzimy ofianość, bezinteresowność, odwagę i przede wszytkim ogromne poświęcenie ludzi, którzy chcą ocalić swój naród od zagłady."
Nikt tego nie odbiera. Podobnie służba lekarzy, pielęgniarek, i innych jest potrzebna. Ludzie potrzebują najbardziej zbawienia, a nie lekarstw, czy pistoletów.
Równie wyraźnie dalej napisano:
OdpowiedzUsuń"Dlatego bohaterowie, którzy oddawali życie, oddali je za rzeczywistość doczesną."
A potem zacytowano słowa Chrystusa na temat zbawienia. Szkoda, że autor nie napisał słów Chrystusa na temat tego, co jest największą miłością, bo wtedy wyszło by, że chociaż ci żołnierze oddali życie za "doczesnosć", to jednak zyskali "w zamian" wieczność dla siebie.
Pomijam już fakt, że przegapiłem fakt, iż napisał, że mało jest osób, które poświęcają się na to, aby prowadzić innych do zbawienia. Tak się bowiem "nieszczęśliwie" składa, że jest ich dość sporo. W naszym kraju ponad 30 tysięcy samych prezbiterów, o zakonnikach, zakonnicach i świeckich nie wspominając...